Masz takie myśli w głowie? Wierzysz w to, że jesteś wartościowa, bo codziennie padasz twarzą w poduszkę? Też tak miałam. Nawet gdzieś w głębi serca czekałam na jakieś wiwaty, oklaski i słowa uznania. Ale od kogo? I skąd mi się to wzięło?

Po nitce doszłam do kłębka.

To wzorzec, który był uznawany w moim otoczeniu za godny pochwał, a wręcz oczekiwany. Czasem miałam wrażenie, że muszę biegać z pustymi taczkami* tylko po to, aby nikt nie zwrócił mi uwagi, że “nic nie robię”. Być może to jeszcze miało sens, kiedy byłam nastolatką, mieszkającą z rodzicami, ale kto miałby mnie poganiać teraz? Albo bić brawo, kiedy padam zmęczona? No cóż – robiłam sobie to sama. Do czasu…

*Metafora pustych taczek pochodzi z dowcipu o pracowniku budowlanym, do którego ktoś podszedł i zapytał, dlaczego biega z pustymi taczkami. Odpowiedział, że: “Mamy taki zap***ol, że nawet nie ma czasu załadować!”. 

A jaka historia o pracy, zarabianiu opowiadana jest w Twojej rodzinie, otoczeniu?

Nie wiem czy już zdążyłaś to zauważyć, ale w każdej rodzinie kultywuje się świadomie lub podświadomie jakieś przekonania, prawdy czy cnoty. Wyrastamy w nich i wydaje nam się, a nawet jesteśmy przekonane, że tak funkcjonuje cały świat i…, że to normalne.

Jednym z najpopularniejszych wzorców jest pochwała ciężkiej pracy, a wręcz uważanie jej za cnotę. Im ciężej pracujesz i jesteś zmęczona tym “bardziej zasługujesz” na uznanie, szacunek i respekt. Powszechnie uważa się też, że: “to, co łatwo przyszło łatwo pójdzie” albo nie jest warte uwagi, uznania, “udało się” samo i skoro nie lała się krew i nie było nieprzespanych nocy to widocznie nie ma to większej wartości.

A co ze stanem flow? Przecież to nie jest yeti, że wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nie widział! 

Zostawiam Cię z tym pytaniem.

Jeśli masz ochotę to zapraszam Cię do przeczytania wpisu O (jeszcze) niepopularnym podejściu do biznesu, które wspiera życie prywatne.

Zapisz się na newsletter i odbierz “Prostą strategię dla małego biznesu, która pomoże mu wzrastać”

.

Fokus – tajemnica efektywności

Mam wrażenie, że są na tym świecie ludzie, którzy od zawsze potrafili ogarniać. Którzy nie musieli iść na szkolenie, aby uczyć się matrycy Eisenhowera czy metody ALPEN i czuję, że jestem jedną z takich osób. Dlatego też mogę wrócić do “początku świata” i sprawdzić co wtedy miałam w głowie i co sprawiało, że bez książkowej i szkoleniowej wiedzy byłam efektywna.

  • Ogarnij swój dzień

    Ogarnij swój dzień! (pakiet sesji indywidualnych)

    490,00 
  • MINI KURS: o pieniądzach (pliki audio + PDF z ćwiczeniami)

    72,00 
  • Workbook “Wszystko zaczyna się od poczucia własnej wartości” (plik PDF)

    72,00