Nie trać czasu na złą komunikację

18.04.2018 |

Umiesz czytać ludziom w myślach? A może znasz kogoś, kto to potrafi? Na szczęście nikt z nas nie ma takiej mocy. Mogłoby się to skończyć tak, jak w filmie „Czego pragną kobiety” z Melem Gibsonem w roli głównej. Bezpieczniej i lepiej jest tak, jak jest – ktoś wymyślił to całkiem sprytnie. Niestety nie jest łatwo. Wręcz przeciwnie – jest trudno i przez to nasza komunikacja często ….kuleje.

 

 

Każdego dnia funkcjonujemy równolegle na trzech płaszczyznach. Poznanie ich, a przede wszystkim zrozumienie sprawia, że komunikacja interpersonalna wskakuje na wyższy poziom i przyczynia się do zmniejszenia ilości konfliktów czy nieporozumień.

Zanim jednak opiszę te płaszczyzny chciałabym, abyście wyobrazili sobie małżeństwo z trzydziestoletnim stażem: Tomka i Basię. Pewnego dnia Tomek w drodze do pracy rozmyślał o swoim życiu i stwierdził, że właściwie jest mężem Basi już trzydzieści lat i jest szczęśliwy. Oczywiście różnie to bywało – były wzloty i upadki, czasem cięższe chwile jednak stwierdził, że Basia jest cudowną żoną, dba o niego a on tak naprawdę nigdy jakoś specjalnie za to jej nie podziękował. Postanowił, że po pracy wstąpi do kwiaciarni i kupi swojej żonie ogromny bukiet czerwonych róż a potem wręczy go jej i podziękuje za to, że jest taka wspaniała. Jak postanowił tak zrobił. Kiedy stanął w progu mieszkania z wielkim bukietem Basi z rąk wypadł talerz i z przerażeniem w oczach zapytała: „Tomek, coś ty nawywijał?”.

Pójdźmy dalej. Czy kiedykolwiek w swoim życiu sprawiłeś jakiejkolwiek osobie przykrość? Jeśli tak, to odpowiedz sobie na pytanie czy ta sytuacja była przez Ciebie zaplanowana? Czy zrobiłeś to z premedytacją?

No właśnie. Nikt z nas nie budzi się rano z myślą: „Dzisiaj jest wtorek, więc to idealny dzień na to, aby dowalić szefowi / siostrze (wstaw kogokolwiek chcesz)”. Dzieją się jednak czasem takie sytuacje, które sprawiają, że ranimy drugą osobę chociaż wcale tego nie chcieliśmy lub nie spodziewamy się, że to, co mówimy czy robimy wywoła taki efekt.

Wróćmy do trzech płaszczyzn, o których wspomniałam na samym początku. Każdego dnia na nich przemiennie funkcjonujemy. Są to: INTENCJE, FAKTY i INTERPRETACJE.

INTENCJE – czyli to, co sobie myślisz, odczuwasz. Tutaj nikt z zewnątrz nie ma dostępu i dlatego zadałam na początku pytanie o to, czy potrafisz czytać w myślach innych osób.

FAKTY – czyli to, co robisz i mówisz. To jest wszystko to, co nakręciłaby kamera, gdyby obok ciebie stała, więc ten świat bardzo dobrze jest sobie kojarzyć właśnie z kamerą filmową.

INTERPRETACJE – jak inni interpretują moje zachowanie i jak ja interpretuję zachowanie innych. Chodzi o to, że słysząc drugą osobę albo obserwując ją kiedy coś robi – dopowiadamy sobie powody tego działania lub tłumaczymy sobie jej słowa pracując na naszych domysłach. Bardziej wprost: dorabiamy swoje teorie do tego co słyszymy i/lub widzimy.

Wróćmy do historii Tomka i Basi. Moment, w którym Tomek postanawia kupić kwiaty żonie, bo chce jej pokazać, że ją kocha i jej dziękuje za 30 lat małżeństwa to moment, który osadza nas na płaszczyźnie INTENCJI. Intencją Tomka jest okazanie Basi miłości i wdzięczności.

Na poziomie FAKTÓW (czyli uruchamiamy kamerę) Tomek wchodzi do kwiaciarni, kupuje kwiaty i wchodzi z nimi do domu.

Basia widząc Tomka wskakuje z automatu w INTERPRETACJĘ i od razu zakłada, że Tomek zrobił coś złego. Zakłada to z góry nie znając faktów ani intencji.

Historia tego małżeństwa pięknie pokazuje nam jak jedną, konkretną sytuację można odebrać, ocenić zupełnie inaczej niż założyła to osoba, która ją zainicjowana. Zależy mi na tym, aby pokazać ci, że nie warto robić tego, co zazwyczaj robimy czyli interpretować zachowania innych ludzi. Nikt z nas nie potrafi czytać w myślach i interpretowanie to najgorsze co możemy zrobić.

Jak więc komunikować się z innymi?

Na przykładzie naszego małżeństwa Basia mogłaby powiedzieć tak: „O, Kochanie, widzę, że kupiłeś kwiaty! Czy one są dla mnie? Z jakiej okazji je kupiłeś?”. Mamy tutaj stwierdzenie faktu (kupno kwiatów czyli to, co rejestruje kamera) oraz zapytanie o intencję (Czy one są dla mnie? Z jakiej okazji?). Ocalałby wtedy ten stłuczony talerz.. i nie byłoby niepotrzebnych nerwów.

 

W całej tej teorii chodzi o to, aby skupiać się na faktach. To jest materiał do eksploatowania i podstawa prawidłowej komunikacji. Zakaz wjazdu postaw przed bramą do świata interpretacji. Jeśli tam jednak wjedziesz (np. z rozpędu – bo różnie bywa) to miej świadomość, że bycie tam nie pomoże ci w niczym. Wciśnij wsteczny. Fakty są obiektywne i ich podważyć nikt nie jest w stanie. Jeśli nie wiesz jak zrozumieć czyjeś postępowanie lub słowa to po prostu zwyczajnie zapytaj o intencję. To działa też w drugą stronę. Jeśli coś robisz lub mówisz to wyrób sobie nawyk informowania o intencji. Intencje są czymś, czego nigdy sami nie poznamy jeśli o nie nie zapytamy. Twoja komunikacja i relacje z innymi mogą być o wiele przyjemniejsze i prostsze jeśli będziesz pamiętać o tych trzech płaszczyznach na co dzień. Wpłynie to na lepsze zrozumienie innych, szybką i bezproblemową współpracę i uniknięcie wielu nieporozumień.

0 komentarzy

Priorytety – wyższy level planowania

Jeśli chcesz zrobić u siebie porządek w zadaniach to napisz do mnie. Wyślę Ci matrycę, którą będziesz mógł nimi uzupełnić, a potem przeanalizować wynik. Jakikolwiek on będzie polecam Ci w ciemno te kroki: 1. Od razu zajmij się zadaniami z ćwiartki „pilne i ważne”....

Jak wziąć życie w swoje ręce (bez żadnego pitu pitu)

Bardzo mocno wierzę w to, że jesteśmy panami swojego losu. To dla mnie oznacza, że mamy wpływ na to, co nam się przytrafia a w efekcie jak wygląda nasze życie. To, że dziś jesteś w miejscu, w którym jesteś jest skutkiem Twoich decyzji, a więc jeśli masz prawie...

Jak pojechać na urlop i naprawdę wypocząć

Za nami już prawie połowa wakacji. Być może byłeś już na urlopie ale jeśli zaplanowałeś go na sierpień lub wrzesień to ten wpis jest dla Ciebie. Czy wiesz co zrobić, aby czas urlopu dobrze wykorzystać? Jak go spędzić, aby faktycznie poczuć, że się wypoczęło,...

Copyright 2015-2018 Małgorzata Gabryś