Tak zwany „Szablon dnia” (nazwa własna) jest kolejnym krokiem w ramach mojej osobistej rewolucji. Nosiłam go już dawno w głowie, ale wywiad, który przeprowadziłam z Grażyną Pawtel-Lorente mocno mnie zainspirował i zmotywował do tego, aby taki szablon rozpisać sobie na kartce i… wprowadzić go w życie TU i TERAZ.

Tak ważne jest to, aby nie tylko zdobywać wiedzę, ale ją OD RAZU wdrażać! Serio! Nic nam z wiedzy, jeśli jej nie wykorzystujemy w swoim życiu!

A co do szablonu:

+

musi być rozrysowany, spisany na kartce (think on paper! – czyli myśl na papierze!);

+

powinien być dostosowany do Twoich potrzeb, stylu życia i przede wszystkim wspierać Twoje cele;

+

nie musi być wersją ostateczną – zrób wstępny zarys i modyfikuj go aż do skutku (mając jednak w głowie zawsze to, że Twoja efektywność i produktywność jest równie ważna jak Twój odpoczynek).

Mój szablon mniej więcej wygląda tak:

}

7:00 – 8:00 Pobudka.

}

8:00 – 12:00 Czas święty: skupiam się wyłącznie na ważnych dla mojego biznesu projektach: np. tworzeniu nowych produktów, pisaniu wpisów na bloga, nagrywaniu podcastów. Nie odbieram maili, wiadomości z komunikatorów i nie planuję żadnych innych aktywności. Staram się pracować w trybie Pomodoro –znasz?

}

12:00 – 14:00 Przerwa na obiad i inne drobne sprawy domowe, odpoczynek.

}

14:00 – 16:00 Czas „bieżączki”: skupiam się na sprawach związanych z moim biznesem, które są tzw. „bieżączką” czyli ogarniam skrzynkę mailową, faktury, aktywności w social mediach, odpowiadam na wiadomości, umawiam się na spotkania, konsultacje, załatwiam też częściowo sprawy prywatne, etc.

}

16:00 – 21:00 Czas luźny: dla mnie i mojej rodziny. Mogę wtedy pracować, ale nie muszę. Spędzam czas z rodziną lub wybieram się na tzw. „artystyczną randkę”. Czytam, spotykam się ze znajomymi, uczę się.

Oczywiście, są pewne wyjątki od tego szablonu. Do końca stycznia mam umówione terminy, których już nie przełożę, a będą zaburzać mi ten szablon. Na szczęście to pojedyncze incydenty i przyszłe terminy będę się starała umawiać już na odpowiednią część dnia.

Jak Ci się podoba? Masz ochotę się zainspirować?

Jeśli chcesz popracować ze mną nad swoim szablonem dnia to serdecznie zapraszam!

.

O moim wstydzie. Tak na świeżo.

W ostatnim czasie w moim życiu wydarzyło się kilka drobnych rzeczy, które spowodowały, że od wczoraj nie mogę przestać myśleć o moim wstydzie i jednocześnie też o tym, że chcę o nim opowiedzieć. Dopiero wczoraj tak naprawdę, głęboko zrozumiałam jak bardzo właśnie wstyd sabotuje nas przed rozwojem, sięganiem po swoje cele i marzenia. Wstyd powoduje, że się kurczymy. Skurczamy. I zostajemy w tym skurczu, sztywniejemy i coraz mniej jesteśmy sobą. No bo jak być sobą kiedy ścisnęliśmy się do wielkości walizki kwalifikującej się na bagaż podręczny?

Co mi dało morsowanie

Sezon na morsowanie zakończony. W tym roku morsowała chyba cała Polska 😉 I dobrze! Warto próbować czegoś nowego chociaż w przypadku morsowania raczej właściwym określeniem byłoby „czegoś starego”. Dlaczego zaczęłam morsować? Co mi to dało? Zebrałam wszystko w jeden krótki wpis. Zapraszam.

  • Podcast w dwa dni kurs

    KURS: Podcast w dwa dni. Nagraj, zmontuj, wypuść.

    200,00 
  • Małgorzata Gabryś konsultacje indywidualne

    Pojedyncza konsultacja – 60 minut

    200,00 
  • Ogarnij swój dzień - pakiet sesji

    Ogarnij swój dzień! (pakiet sesji indywidualnych)

    700,00