Ostatnio dosyć mocno testuję różne narzędzia, wracam do starych technik, które porzuciłam i próbuję je pokochać od nowa. Do niektórych po prostu dojrzałam, inne dopiero teraz wpisują się w mój szablon dnia i sytuację, w jakiej przyszło mi się odnaleźć na nowo (pandemia, dzieci w domu, itd.).

Na grupie Biznes bez spiny opublikowałam ostatnio wpis o technice popularnej jak dżem truskawkowy, ale stwierdziłam, że nie chcę ulegać klątwie wiedzy i zakładać, że wszyscy znają Pomodoro.

Jeśli i Ty ją znasz, to na końcu tego wpisu możesz się dowiedzieć, jak ją zmodyfikowałam pod siebie.

No więc tak: technika Pomodoro pochodzi od minutnika wykorzystywanego w kuchni, który zazwyczaj bywał w kształcie pomidora. Autorem tej metody jest włoski przedsiębiorca Francesco Cirillo, który wykorzystywał minutnik do motywacji w działaniu i realizowaniu zadań. Nie wiem jak Ty, ale ja teraz najczęściej widuję minutniki w kształcie jajka, a jajko po włosku to “uovo” więc chyba średnio by to brzmiało.

Ok, jak to działa:

l

Postaw sobie CEL i zrób listę zadań, które powinny być uszeregowane wg priorytetów.

l

Wybierz jedno zadanie z listy.

l

Ustaw czasomierz (np. ten w telefonie) na 25 minut i zacznij pracować.

l

Kiedy zadzwoni alarm – robisz sobie 5-cio minutową przerwę. Czasem jest pokusa, aby nie przerywać pracy, bo np. idzie nam świetnie, ale… to kluczowe w tej metodzie.

l

Wykorzystaj te 5 minut na wartościowe doładowanie swojej energii (regenerację).

Pracuj w takich blokach 4 razy. Jeśli zadanie jest dłuższe, to po 4 powtórzeniach zrób trzydziestominutową przerwę.

Jak wygląda mój (genetycznie) zmodyfikowany pomidor?

Czas 25-ciu minut to dla mnie zdecydowanie zbyt krótko przy pracy twórczej. Zazwyczaj robię sobie bloki godzinowe i piętnastominutowe przerwy. Twórczo pracuję tylko do południa. 

Uważam, że ważne jest to, aby każdą technikę, metodę czy “złotą receptę” zawsze dostosować do swoich potrzeb. To technika ma służyć nam, a nie my mamy się dopasowywać do niej.

Jeśli jednak jeszcze nie znasz tej techniki serdecznie Ci ją polecam. Naprawdę jest świetnym wsparciem przy pracy nad codzienną efektywnością. 

A może masz jakieś inne, sprawdzone sposoby? Daj znać, jestem bardzo ciekawa!

.

Fokus – tajemnica efektywności

Mam wrażenie, że są na tym świecie ludzie, którzy od zawsze potrafili ogarniać. Którzy nie musieli iść na szkolenie, aby uczyć się matrycy Eisenhowera czy metody ALPEN i czuję, że jestem jedną z takich osób. Dlatego też mogę wrócić do “początku świata” i sprawdzić co wtedy miałam w głowie i co sprawiało, że bez książkowej i szkoleniowej wiedzy byłam efektywna.

  • Ogarnij swój dzień

    Ogarnij swój dzień! (pakiet sesji indywidualnych)

    490,00 
  • MINI KURS: o pieniądzach (pliki audio + PDF z ćwiczeniami)

    72,00 
  • Workbook “Wszystko zaczyna się od poczucia własnej wartości” (plik PDF)

    72,00