5 zasad zdrowego myślenia

27.03.2018

Pewnie niektórzy z Was znają te zasady, szczególnie jeśli mieli szczęście, przyjemność uczestniczyć w RTZ czyli Warsztatach Racjonalnej Terapii Zachowania. Ja poznałam je właśnie na tych warsztatach a było to całkiem niedawno. Więc, jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o zdrowym myśleniu to zapraszam do lektury. Napiszę też gdzie taki kurs się odbywa i co zmienił w moim życiu.
Przyznam szczerze, że gdyby tych warsztatów mi ktoś bliski nie polecił i gdyby nie powiedział mi o co tam tak naprawdę chodzi to w życiu po samej nazwie nie zdecydowałabym się na udział. Nie dlatego, że ona odraża czy nie zachęca. Zwyczajnie poza tym, że nic mi nie mówi to po prostu kojarzy mi się z terapią i terapeutami, a właściwie z czymś, co dedykowane jest wyłącznie osobom, które pracują terapeutycznie. Nic bardziej mylnego! Po trzech dniach szkolenia uważam, że każdy z nas obowiązkowo powinien w nim uczestniczyć bez względu na wiek, zawód, płeć, doświadczenie itd. Śmiem twierdzić nawet, że na to szkolenie powinny pójść razem osoby będące w związkach.

O co więc chodzi z tym zdrowym myśleniem?

Zdrowe czyli jakie? Pewnie część z Was powie, że zdrowe czyli pozytywne. Otóż nie. Pozytywne myślenie nie zawsze jest oparte na faktach (a zdrowe tak!) ani też nie zawsze prowadzi do emocjonalnego zdrowia. Pozytywne myślenie ma robić jedynie dobre wrażenie. Zdrowe myślenie to inaczej myślenie racjonalne, a 5 jego zasad to:

1. Jest oparte na oczywistych faktach
2. Chroni nasze życie i zdrowie
3. Pomaga osiągnąć bliższe i dalsze cele
4. Pomaga uniknąć najbardziej niepożądanych konfliktów z innymi lub je rozwiązać
5. Pomaga nam się czuć tak, jak chcemy się czuć bez nadużywania leków, alkoholu czy innych substancji

 

Zasada pierwsza oznacza, że nasza myśl przejdzie „test kamerą”. Jeśli nasz opis sytuacji odbiega od tego, co nagrałaby kamera to jest opinią a nie opisem faktów. Kamera nie ignoruje rzeczywistości. Nasz mózg już tak. Jedynym wyjątkiem przy pierwszej zasadzie jest problem natury egzystencjalnej, duchowej.

Zdrowa myśl nie musi spełniać wszystkich pięciu zasad na raz. Aby myśl uznać za zdrową musi ona spełniać co najmniej 3 z 5 zasad. Wszystkie zasady są równoważne. To, co jest zdrowe teraz nie musi być zdrowe w innym czasie i to, co jest zdrowe dla Ciebie nie musi być zdrowe dla innej osoby.

Warto przy okazji zdrowego myślenia pamiętać jeszcze o 5 zasadach Ericksona, które dotyczą skutecznego nawiązywania relacji z ludźmi. Jest to osobny temat ale uważam, że jest to świetne uzupełnienie do zdrowego myślenia:
1) Ludzie są ok tacy jacy są
2) Zmiana jest nieunikniona
3) Za każdym zachowaniem człowieka są ukryte jakieś potrzeby, intencje, które są dobre
4) W każdym momencie dokonujemy najlepszego wyboru z dostępnych możliwych na ten moment (ta myśl uchroni Cię przed poczuciem winy)
5) Już teraz masz wszystko to, czego potrzebujesz by dokonać zmiany w swoim życiu.

Zasada pierwsza oznacza, że nasza myśl przejdzie „test kamerą”. Jeśli nasz opis sytuacji odbiega od tego, co nagrałaby kamera to jest opinią a nie opisem faktów. Kamera nie ignoruje rzeczywistości. Nasz mózg już tak. Jedynym wyjątkiem przy pierwszej zasadzie jest problem natury egzystencjalnej, duchowej.

Zdrowa myśl nie musi spełniać wszystkich pięciu zasad na raz. Aby myśl uznać za zdrową musi ona spełniać co najmniej 3 z 5 zasad. Wszystkie zasady są równoważne. To, co jest zdrowe teraz nie musi być zdrowe w innym czasie i to, co jest zdrowe dla Ciebie nie musi być zdrowe dla innej osoby.

Warto przy okazji zdrowego myślenia pamiętać jeszcze o 5 zasadach Ericksona, które dotyczą skutecznego nawiązywania relacji z ludźmi. Jest to osobny temat ale uważam, że jest to świetne uzupełnienie do zdrowego myślenia:
1) Ludzie są ok tacy jacy są
2) Zmiana jest nieunikniona
3) Za każdym zachowaniem człowieka są ukryte jakieś potrzeby, intencje, które są dobre
4) W każdym momencie dokonujemy najlepszego wyboru z dostępnych możliwych na ten moment (ta myśl uchroni Cię przed poczuciem winy)
5) Już teraz masz wszystko to, czego potrzebujesz by dokonać zmiany w swoim życiu.

Aby zacząć zdrowo myśleć warto najpierw nauczyć się odróżniać fakty od całej reszty, czyli opinii, poglądów, ocen, przekonań a także „prawd” i racji. Bardzo ważna jest też semantyka czyli zwrócenie uwagi a następnie wyeliminowanie wszelkich blokujących etykietek (leń, nieudacznik), irracjonalnych metafor („Wszystko wali mi się na głowę”, „Szlag mnie trafia”, „Ta sytuacja mnie dobija”), uogólnień (wszyscy, zawsze, nigdy), a także takich stwierdzeń jak: klęska, porażka, nie mogę, muszę, trudne, spróbuję (postaram się), nie mam czasu, poświęciłem się….

Pamiętaj, są sytuacje na które masz wpływ (pośredni lub bezpośredni) i możesz je poprawić lub się z nich wydostać. Są też sytuacje czy rzeczy, na które wpływu nie masz (np. pogoda) i zwyczajnie to zaakceptuj. Pamiętaj też, że nie możesz zmienić innych ludzi jednak działając w oparciu o własne wartości możesz wpłynąć na innych.
Zasady zdrowego myślenia, o których napisałam to tylko czubek góry lodowej. Szkolenie ma szeroki zakres jeśli chodzi o materiał. Wpis ten nie jest sponsorowany. Po prostu byłam, sprawdziłam, wiem, że warto więc polecam. Ja od czasu tego szkolenia (luty 2018) zmieniłam w swoim życiu wiele. Lepiej zarządzam swoimi emocjami, zwracam ogromną uwagę na to, aby mówić i myśleć w kategorii faktów. Nie oceniam niczego ani nikogo. Strzegę też swojej semantyki – świadomie używam słów i stwierdzeń, które wspierają mnie i moje działania.

Po szkoleniu została mi ogromna wiedza, którą praktykuję i jedna ważna rzecz dotycząca szczęścia…., która spowodowała, że inaczej już je postrzegam. Kiedyś ktoś zadawał mi dość często pytanie: „Jesteś szczęśliwa?”. Nigdy nie potrafiłam odpowiedzieć jednoznacznie, zerojedynkowo. Zawsze jakoś składało się tak, że np. prywatnie było u mnie świetnie a zawodowo średnio albo na odwrót. Ten ktoś wtedy stwierdzał widząc moje zamyślenie: „No, czyli w takim razie NIE JESTEŚ SZCZĘŚLIWA”. Męczyło mnie to niesamowicie wtedy. Zastanawiałam się… „ale jak to? Jest na tym świecie ktokolwiek, komu cały czas się wszystko układa i na każdym polu swojego życia jest szczęśliwy??!”. Podczas RTZ (jak to się mówi: „Jak krowie na rowie”) wytłumaczono nam, że szczęście i nieszczęście to dwie skrajności. Twoim celem jako człowieka jest, aby być pośrodku tych skrajności i czuć ….. uwaga……. spokój! Nieodczuwanie szczęścia nie oznacza tego, że jest się nieszczęśliwym! Ta daaammm!
Proste, prawda? A jednak tak wielu z nas traci energię na pogoń za szczęściem, które „nie trwa wiecznie” (kto to śpiewał?) bo jeśli go nie złapiemy to cały czas będziemy nieszczęśliwi. Bzdura!

I na koniec bo obiecywałam – na szkoleniu z RTZ byłam w Krakowie. Organizuje je cyklicznie Instytut Psychoedukacji i Rozwoju Integralnego. Trwa 3 dni (piątek – niedziela).

Asertywność jako sposób na lepsze życie?

Kilkanaście lat temu kiedy ktoś zapytałby mnie o to, czym jest asertywność to odpowiadałam, że “sztuką mówienia innym NIE”. Dziś dla przekory odpowiedziałabym, że jest “sztuką mówienia sobie TAK”. Czym więc jest asertywność? Poza tym, że zmorą wielu ludzi (szczególnie...

Jak ogarniać rekrutację?

Jak wygląda proces rekrutacyjny w Twojej firmie? Jest zaplanowany od momentu przygotowania ogłoszenia o pracę po onboarding czy raczej rekrutujesz od czasu do czasu na tak zwany żywioł? Dziś będę chciała Cię przekonać do tego, że temat rekrutacji warto mieć ogarnięty...

Priorytety – wyższy level planowania

Jeśli chcesz zrobić u siebie porządek w zadaniach to napisz do mnie. Wyślę Ci matrycę, którą będziesz mógł nimi uzupełnić, a potem przeanalizować wynik. Jakikolwiek on będzie polecam Ci w ciemno te kroki: 1. Od razu zajmij się zadaniami z ćwiartki „pilne i ważne”....